Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Burza

:: ::

Burza

Nagle, niebo rozdarła błyskawica...i ni z tąd ni z owąd luną deszcz!.
Wybuchnęłam niepowstrzymywalnym śmiechem xDDD.
A Tom siedział i patrzył na mnie z dziwną miną.
Brechtałam sie na całego, powoli moknac w narastającym deszczy. Kolejne pioruny które rozdarły niebo, troche mnie "otrzeźwiły" i pokapowałam że siedzimy na ławce podczas burzy przemoknieci. Jak na "rrraz!"" zerwalismy się na rówme nogi i biegusiem w strone przystanku autobusowego.
Przemoknięci do suchej nitki staliśmy pod zadaszeniem. Na ulicach Magdeburga było pusto , niebo co chwile przecinały błyskawice...grzmoty.
Cała ta sytuacja wyglądała jak w filmie.
Zdyszeni (bądź co bądź, przez deszcz i burze nie fajnie sie biegnie;P)rozglądalismy się dookoła szukajac jakiegos lepszego schornienia, ale sklepy juz byly pozamykane a ludzi wo gole nei bylo. Miasteczko, opustoszalo.
Oparłam sie o szklaną ściane przystanku i włożyłam ręce do mokrych kieszeni mokrych spodni;P
-no i co teraz zrobimy-zapytałam wesołym tonem. Cała ta sytuacja...chciało mi sie smiac!
-no Malutka, utknęliśmy..burza może trwać nawet całą noc-zgasił mój optymizm Gitarzysta.
-co jest?-spojrzałam na niego uważnie.
-nic Kur*a. Utknęliśmy w czasie burzy na przystanku, jestem przemokniety i..(wyja z kieszeni papierosy) i jeszcze fajki mi przemokły-odparł wkurzony.
Wzruszyłam ramionami. Jeszcze tego brakowały bysmy się pokłócili.
-burza zaraz minie-starałam sie go pocieszyć.
-miejmy nadzieje-odparł tlyko patrząc beznamiętnie na mokrą ulice, w której odbijały sie światła latatrni.
*po godzinie*
pada..pada..grzmot..grzmot..błyskawica..pada..grzmot..
Kaulitz nic nie mówiąc wpatrywał sie w jeden punkt.
Ja też nic nie mówiąc patrzyłam na niego.
Panowała ciężka cisza. Powietrze przeszył kolejny odgłos grzmotu.
Westchnęłam. Wolałabym byc teraz w domu z ciepłą herbatą, niż tu cała mokra z naburmuszonym Tomem..ahh życie...
*po 15 min.*
-nie będziemy tu tak bezczynnie czekać-zdecydowałam gdy deszcz odrobine zelzał.
-choć!-złapałam go za rękę, i wybieglimy z pod przystanku w strone mojego domu.
Cali mokrzy dotarliśmy pod moje drzwi.
-to ja lece dalej-mrukna gitarzysta.
-no cos ty...nie dojedziesz w takim stanie do Loitshe-usmiechnelam sie i ruchem reki zaprosilam go do srodka.
Mama zaraz sie nami zajęła. Przez chwile zapomniałam o problemach cieszac sie suchym kocem i gorącym kakao.
zerkałam na Toma który z gorącą kawą, oglądał TV nic nie mówiąc, ale z wyraźnie lepszym nastrojem.
mama krzątała sie w kuchni.
-Tom..nie obrazisz sie jak wezme gorąca kąpiel, zostawie cie na chwile tu samego?-zapytalam patrzac na niego.
-cos ty , lec-odparł i zapatrzył sie w ekran
Poleciałam do łazienki i napuściłam goracej wody do wanny.
*
Po chwili czyściutka i pachnąca wyszłam z łazienki w szlafroku i ruszyłam w strone salonu Gdzie Tom leżał na kanapie....
Spał!
Zasną z pilotem w dłoni pół leżąc.
Przesłodki widok ;P
Uśmiechnelam sie, przykryłam go kocem i wróciłam do swojego pokoju
Niech sie chłopaczek prześpi, a co! x)))
*
Brzua rozszalała sie na dobre. Nie mogłam zasnąć.
Błyskawice co chwile przecinały niebo.
Wyłaczyli prąd.
Nawet nie wiedziałam która jest teraz godzina.
Myślałam nad dzisijszym wieczorze i o tym co sie mogło stać.
,,może to i lepiej ze doniczego nie doszło" pomyslalam i sie obróciłam na drugi bok.
Zasnęłam.
*
Rankiem się zbudziłam , i wyjrzałam za okno. To co tam zobaczyłam dobiło mnie do reszty....
_____________________
Okay przez najbliższy miesiac noty nie bedzie..niestety...
ale mam nadzieje ze poczekacie :D
keine 20/06/2007 10:00:03 [Powrót] Komentuj

|| Moniczynka ||
Fajne masz to opowiadanie.. jestem tu pierwszy raz, ale przeczytałam os POCZĄTKU [:)] i mi siępodoba.. pisz dalej bo ja tu czekam z niecirpliwością na następny odcinek.. :P PZDR!!! :*
|| brak www || data: 23/07/2007 01:24:26
ip194.futuro.viknet.pl || IP: 62.233.252.194

|| ewka ||
Ojej! No ja czekam na tą notę. Może miesiąc się skróci co? Ja chcę nowy rozdział! A u mnie new. Pa!
|| brak www || data: 24/06/2007 12:04:58
ip-83-2-87-141.static.xcore.pl || IP: 83.2.87.141

|| Tigguśka :) ||
Fahowskie!
Dlaczego miesiąc?!
|| brak www || data: 21/06/2007 10:09:01
gic242.internetdsl.tpnet.pl || IP: 83.12.210.242

|| ewka ||
Ha! Jestem pierwsza!!! Jaki miesiąc? Czy ty zgłupiałaś? Ja mam tyle wytrzymać? I jeszcze w takim momencie przerwałaś. Napisz chociaż co tam zobaczyłaś! Hej! Wracaj tu! Ja jeszcze nie skończyłam!
|| brak www || data: 20/06/2007 10:39:23
ip-83-2-87-141.static.xcore.pl || IP: 83.2.87.141