Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Cała prawda

:: ::

Cała prawda

-Od 4 lat zbieram się w sobie by Ci to powiedzieć..-zaczęła poważnie mama, aptrząc , gdzieś w dal za mną, za oknem...
-ale..-
Przerwała mi ruchem ręki, i mówiła dalej:
-nadszedł odpowiedni czas...może to już troche za późno...lecz...nie potrafiłam inaczej..-tu głos jej sie złamał.
-z Jorgiem wychowywaliśmy cie...najlepiej jak moglismy, jak własna córke..-kilka łez potoczyło sie po jej policzkach.
,,co? jak to "własna corke?" przeciez.."
Zamarłam..
-kochanie..-Mama spojrzała mi w oczy.
-jestes adoptowana....nie jestes nasza bilogiczną corka...-
Szok.
Obraz zaczą mi sie rozmazywac, lecz nawet przez łzy widziałam mine mamy..
Smutnas, zrozpaczona, zalamana(?) zmeczona..plakala...
Wstalam i wybiegłam z salonu.
Szarpnelam za klamke od drzwi i wypadłam na dwór.
Nagle wpadłam na..
-Mój ty Boże Monic..co ty tu robisz?!-usłyszałam ciepły, zatroskany i jednoczesnie zdziwiony głos Toma, który odrazu widzac moja zaplakana twarz przytulil mnie mocno.
łkałam mu cichutko w jego bluze XXL i było mi dobrze i ciepło.
czułam sie bezpiecznie.
Przytulił mnie i poszlismy do parku, gdzie mnei poprosił, bym mu wszystko po kolei opowioedziała.
-..Tom...-pociagnelam nosem
-ja jestem dzieckiem nicości rozumiesz?! nie wiem nawet kim dokładnie jstem..-i znowu rozpłakałam sie na dobre...
Kaulitz głaskał mnie po włosach, tulił, uspokajał.
Strasznie go w tej chwili kochałam.
Takiego przyjaciela mógł sobie każdy tlyko wymarzyć...
Przymknelam oczy i mocno wtulilam sie w Dredziarza, cuichuttko sie wypłakując.
Po dobrej chwili, policzki obeschły z łez..
A ja czułam ze zabrakło mi juz łez, by płakać.
Siedziałam is ei wpatrywałam w moje trampki.
A Tom siedział i patrtzył na mnie.
Nawet od w tej chwili nie potrafił mnei rozśmieszyć.
-wiesz co?-zaczelam głucho dalej patrzac sie w czubki moich butów.
-zawsze czułam że..że cos jest nie tak..wogóle nie jestem podobna do..moich.....-przymknelam oczy.
On słuchał, nie przerywał mi.
-Zadnycn zdjec z 3 , czy 4 urodzin....nigdy sie nad tym nie zastanawiałam a teraz...juz wszystko rozumiem...
SPOjrzałam na niego.
Czułam ze cala jestem rozmazana , napuchnieta i wogole okropna.
Kaulitz patrzyl na mnie i wytarł delikatnie jeszcze jedna ostatnia lze, splywajaca z mojego policzka...
Usmeichnelam sie smutno ,a on znowu mnie mocno przytulkił.
*
Gdy wróciłam do domu , było już ciemno. Koło 22.
Wpadłam, i szybko pobiegłam do swojego pokoju, nawet nei zerkajac czy mama jest w domu.
Nie mialam zamiaru z nia narazie rozmawiac.
Chyba..powiedziala to w najgorszym momencie.
Tata...i wogole..
Poszlam do lazienki, wyskoczylam z ciuchow, i weszlam do wanny.
uszcilam goraca wode, i czulam jak caly brod, i napiecie dzisiejszego dnia ze mnie splywa.
Oddychajac gleboko, odpoczywalam.
Byłam zła na mame.
Za to, że mi wcześniej nie powiedziała.
Za to że jest taka niezorganizowana, załamuje sie i nie wie co robić.
Tata jest w szpitalu, a ona nawet obiadu nie zrobila..
Za to że wogole nie mialam pojecia, ze jestem niczyja.
Za to ze to ja zawsze musze ja wspierac, nie na odwrot.
Za to ze jest.
Westchnelam.
Nie chcialam juz plakac.
Nawet nei mialam czym.
Zachcialo mis ei spac. Szybkoi sie umylam i wyszlam z wanny.
OWinieta w recznik wrocilam do pokoju..
*
,,Przemknela i nawet nie spojrzala do alonu..chyba musze jej powiedziec ze ciocia poszla do szpitala do wujka..."Paulina, w salonie czytala gazete.
Po chwili jednak stwierdzila..
,,moze jednak nie..."
*
Leżałam gapiąc sie w sufit.
Nie mogłam pozbierać myśli.
Przewróciłam sie na drugi bok, i teraz patrzyłam na drzwi.
Zamknęłam oczy.
I pochwil odleciałam w kraine snów...
*
Mama wróciła późno wieczorem.
Zobaczyła że Paulina śpi z ksiąką w rękach w salonie.Usmiechnela sie i przykryła ją kocem.
Spohrzała na zegarek. Było po pólnocy. Zgasiła światło i cicho poszła do swojej sypialni.
-jak to dobrze ze z toba wsszystko w porzadku..bo nie wiem kiedy Monic zrozumie, to co do niej powedzialam..-szepnela smutno do fotografii męza, i szybko wskoczyła do łóżka.
____________
sami oceńcie
keine 11/06/2007 17:23:23 [Powrót] Komentuj

|| ewka ||
Hej:) U mnie wszędzie nowe nocie. Zapraszam! A ja czekam na nawe u ciebie? Co tak długo nic nie piszesz hm? Pa!
|| brak www || data: 15/06/2007 17:01:21
ip-83-2-87-141.static.xcore.pl || IP: 83.2.87.141

|| Nabanna ||
hmm... ciekawe
tylko ty to wymyslasz czy jak?
pozdro ;****
|| brak www || data: 12/06/2007 19:58:41
cpc1-reig3-0-0-cust212.hers.cable.ntl.com || IP: 86.18.252.213

|| Raisa ||
u mnie nowy odcinek
|| brak www || data: 12/06/2007 18:50:11
bkb17.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.28.169.17

|| ewka ||
Heh. No fajniutkie to twoje opowiadanko:) Mam nadzieje, że z tym ojcem jest wszystko ok. A gdzie się podział Bill?? Ja chce Billa! Pa!
|| brak www || data: 12/06/2007 15:49:21
ip-83-2-87-141.static.xcore.pl || IP: 83.2.87.141

|| ^^ ||
HMM.... AŻ CHCE SIĘ CZYTAĆ ::)
OBY TAK DALEJ!
|| brak www || data: 11/06/2007 17:31:16
z-proxy2-do-rs1.ptp.duna.pl || IP: 83.151.32.110